Plan był następujący:
wyruszamy w sobotę rano o godz. 09:21 ze stacji Wrocław Główny pociągiem Przewozów Regionalnych do stacji Wałbrzych Główny, gdzie wysiadamy o godz. 10:41 i zaczynają się schody. Początkowo płasko i stopniowo coraz bardziej stromo. Najpierw żółtym szlakiem przez Zamkową Górę (z malowniczymi ruinami) do Przełęczy pod Borową. Następnie czerwonym szlakiem do Rozdroża pod Borową i trochę bardziej stromo na sam szczyt Borowej – najwyższego wzniesienia Gór Wałbrzyskich. A na szczycie atrakcje: wieża widokowa i wiata. Może się uda rozpalić ognisko, a jak nie, to kiełbasę można zjeść na zimno. Jak zwykle okazja do spojrzenia na przestrzeń, czas i Nauczycieli z niecodziennej perspektywy.
Po tym transcendentnym doświadczeniu niespieszny powrót do rzeczywistości szlakiem czerwonym w dół przez Rozdroże Czarne w kierunku stacji Wałbrzych Główny na pociąg Kolei Dolnośląskich do stacji Wrocław Główny o godz. 16:20. Przebudzenie we Wrocławiu o godz. 17:40. Łącznie do przejścia 8,6 km w czasie ok. 3 godz. przy pokonaniu 500 m podejścia i tyluż zejścia. Szczyt wznosi się na 853 m n.p.m. ale doliczyć trzeba fakultatywnie 16 m wejścia na wieżę widokową.